Telewizja, blog, videoblog

Telewizja ponoć kłamie. Dawniej rzeczywiście byliśmy zdani na to, co do naszych uszu i oczu docierało z błękitnego ekranu, teraz telewizję, albo videoblog, możemy założyć sobie sami. Tę formę kontaktu z fanami wybiera wiele osób, które wcześniej prowadziły bloga pisanego. Videoblog to nie tylko sposób na kontakt z wiernymi fanami, ale też na biznes. Główny zarobek właściciela telewizji internetowej lub videobloga pochodzi z reklam. Reklamodawców trzeba jednak czymś do siebie zachęcić i przyciągnąć. Najpopularniejsze w sieci videoblogi to te, które mają wąską specjalizację – na przykład kulinarne, motoryzacyjne czy skierowane do kobiet. Firmy bardziej będą zainteresowane umieszczaniem reklam swoich usług i produktów tam, gdzie tematyka jest jasno określona a target, czyli docelowa grupa odbiorców, wyraźnie sprecyzowana. Wysiłek włożony w założenie videobloga jest zdecydowanie większy niż w przypadku bloga pisanego, ale korzyści też mogą być nieporównywalne. Prowadząc videoblog często wcielamy się w rolę prezentera, od tego jak wypadniemy i na ile profesjonalni będziemy, zależy powodzenia naszego przedsięwzięcia. Najprostszym sposobem na dobry wizerunek jest po prostu bycie sobą – być może to wyświechtany slogan, ale zawsze się sprawdza. Przygotowując materiał na videoblog należy pamiętać o bardzo wielu szczegółach. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, by obraz i dźwięk były wysokiej, albo chociaż przyzwoite jakości – byle jaka forma zniechęca do nawet najwartościowszej treści. Nie bez znaczenia jest też miejsce, w którym umieścimy naszego vloga. Ciekawą ofertę dla tego rodzaju twórców ma Youtube, który dzieli się z vlogerami zyskami z reklam. Videoblogi tam zamieszczone codziennie może odwiedzić aż kilkanaście tysięcy osób. Internet wypromował już wiele gwiazd, które pierwsze kroki do sławy stawiały właśnie jako videoblogerzy. Kiedyś Internet był tylko pierwszym stopniem do popularności telewizyjnej, obecnie sam w sobie stał się na tyle atrakcyjny, że telewizję pozostawił daleko w tyle.

Post Author: Iza Mięciel